Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

Blog > Komentarze do wpisu

Mój pierwszy raz ... Filharmonia Narodowa

W ostatni czwartek okazało się, że mogę pójść na koncert do Filharmonii Narodowej. Pierwszy raz w swoim życiu. Zdecydowałam się właściwie bez zastanowienia. Zastanowienie przyszło dopiero potem, bo decyzja podjeta była właściwie w ciemno (nie wiedziałam na co idę).

I musze przyznać - było świetnie.

Zagrała ORKIESTRA KAMERALNA POLSKIEGO RADIA - AMADEUS, z Agnieszką DUCZMAL (dyrygent). Już samo to oznacza wysoki poziom koncertu.

Na ten piatkowy wieczór przygotowali:

1. Concertino na orkiestrę smyczkową - Michał SPISAK

2. Symfonię koncertującą Es-dur KV 364 na skrzypce, altówkę i orkiestrę - Wolfgang Amadeus MOZART

3. Wariacje na temat Frescobaldiego - Aleksander TANSMAN

4. Suitę w dawnym stylu „Z czasów Holberga" op. 40 - Edvard GRIEG

Oczywiście, z nazwisk kompozytorów znałam tylko Mozarta. Pozostałe utwory były równie piękne. Dodatkowo, jako że Symfonia koncertująca jest napisana na skrzypce, altówkę i orkiestrę, grało jeszcze dwóch solistów:
- skrzypek: Roi SHILOAH
- altowiolista: Avri LEVITAN

Było pięnie, a w nagrodę dostaliśmy: bis od samych solistów, i TRZY!!! bisy od Orkiestry na koniec koncertu.

Lubię muzykę klasyczną w ogóle, dobrze mnie nastraja. Lubię jej słuchać nawet jak pracuję. Ale między słuchaniem jej w domu a w Filharmoniii na żywo, nie ma porównania.

W takiej żywej muzyce można sie zakochać, można sie rozsmakowac, mozna ją poczuć, dotknąć wszystkimi zmysłami. Można zachwycić się tym, jak artyści zakochani są w muzyce, jakie błogie są ich miny gdy słuchaja, gdy graja. Wraz z tym pierwszym koncertem w Filharmonii, na żywo, rozsmakowałam się w takiej muzyce i chcę jeszcze, chcę więcej.

A teraz jeszcze zdjęcia, z sieci:

- ORKIESTRA KAMERALNA POLSKIEGO RADIA - AMADEUS

- Roi SHILOAH

- Avri LEVITAN


Zdjęcia znalazłam odpowiednio na stronach: 
- Orkiestry Polskiego Radia Amadeus
- Kultur-Newsletter der Botschaft des Staates Israel
- Narodni Dom Maribor
- Avri Levitan webpage

wtorek, 20 października 2009, ewerner

Polecane wpisy

  • Zakochałam się

    Wydawało mi się to już niemożliwe, szczególnie jeśli chodzi o ... bajki dla dzieci czy seriale dziecięce. Są takie które pamiętam z dzieciństwa i mają swoje zas

  • O mniejszych braciszkach Św. Franciszka

    Śmy byli ...W Teatrze Narodowym byliśmy, na przedstawieniu "O mniejszych braciszkach Św. Franciszka", z Marysią, czylicałą rodzinką. Przedstawienie gościnne -Op

  • Up czyli Odlot

    Z pewnym opóźnieniem, ale postaram się napisać choć kilka słów o filmie, który obejrzeliśmy w ostatni piątek (23.10.2009). Z okazji imienin K. (notaabene -23.07