Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

Blog > Komentarze do wpisu

O mniejszych braciszkach Św. Franciszka

Śmy byli ... W Teatrze Narodowym byliśmy, na przedstawieniu "O mniejszych braciszkach Św. Franciszka", z Marysią, czyli całą rodzinką. Przedstawienie gościnne - Opolski Teatr Lalki i Aktora im. A. Smolki, scena Studio. Nie było łatwo zdobyć bilety. Zadzwoniliśmy jak tylko się dowiedzieliśmy o tym przedstawieniu, ale wszystkie bilety były już wyprzedane. Pani w kasie coś napomknęła, że może uda im się namówić gości by zagrali jeszcze raz, o wcześniejszej godzinie, może 15 - 15.30. Uchwyciliśmy się tej informacji i nękaliśmy ich telefonami. Ale się udało. Zdobyliśmy bilety, dość dobre miejsca i byliśmy. 

I ... podobało się. Wprawdzie Marysia uparcie twierdzi,  że jej się nie podobało przedstawienie (na 100% wielu rzeczy z niego nie zrozumiała), a szczególnie panie. Powiedziała jednak, że podobały jej się osiołek i kaczki, czy wogóle zwierzaczki. Więc chyba się jednak podobało. było to jednak coś zupełnie nowego i wymaga ... hmmm ... przetrawienia. Z drugiej strony coś jednak z przedstawienia wyniosła (i nie było to krzesło ani żaden rekwizyt), i nie było to takie zupełnie wbrew niej, bo przez całe 55 mint siedziała wpatrzona, pochłonięta, prawie że z otwartymi ustami. A nawet w jednym momencie, jak Franciszek powiedział: "zobaczcie, jaki piękny jest świat, i te góry" - wskazując na koniec widowni - zaczeła się oglądać do tyłu i szukać tych pięknych gór, których niestety tam nie było ;) A po przedstawieniu podeszła do sceny i mogła pobawić się kukiełkami/lalkami. Bawiła się kretem, no i przede wszystkim głaskała osiołka - zachwyt :)

A przedstawienie - sami zobaczcie - zdjęcia ze strony Opolskiego Teatru Lalki i Aktora im. A. Smolki.

 

poniedziałek, 16 listopada 2009, ewerner

Polecane wpisy

  • Zakochałam się

    Wydawało mi się to już niemożliwe, szczególnie jeśli chodzi o ... bajki dla dzieci czy seriale dziecięce. Są takie które pamiętam z dzieciństwa i mają swoje zas

  • Up czyli Odlot

    Z pewnym opóźnieniem, ale postaram się napisać choć kilka słów o filmie, który obejrzeliśmy w ostatni piątek (23.10.2009). Z okazji imienin K. (notaabene -23.07

  • Mój pierwszy raz ... Filharmonia Narodowa

    W ostatni czwartek okazało się, że mogę pójść na koncert do Filharmonii Narodowej. Pierwszy raz w swoim życiu. Zdecydowałam się właściwie bez zastanowienia. Zas

Komentarze
briar-ka
2009/11/20 00:14:40
U nas (czyli w Olsztynie:) ) mamy cudowny teatr lalek, ale nie odważyłam się pójść tam jeszcze z Mateuszem. Chyba by nie wysiedział, bo TV wogóle nie ogląda. Ale jak skończy dwa latka, to się skuszę, bo w filharmonii całkiem uwaznie słucha:)
pozdrawiamy
-
ewerner
2009/11/23 15:32:30
Naprawdę warto póść na jakieś przedstawienie. U nas w Warszawie w Teatrze Lalka jest nawet takie przedstawienie dla zupełnych maluszków - nawet roczniaków. Nazywa się Tygryski. Niestety trudno na nie dostać bilety, bo jest mało miejsc i duzo chętnych.
www.teatrlalka.waw.pl/p_tygryski.php