Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

Blog > Komentarze do wpisu

Przyznanie

Postanowiłam przyznac sie Wam do czegoś - wszem i wobec. Niektórzy z Was już o tym wiedza, inni jeszcze nie, może dla kogoś będzie to zaskoczeniem, a może nie :)

No dobrze, przechodze do sedna:
od 17.06.2010 jestem na diecie (czyli odtłuszczam się :)).
Wszystko podporządkowane jest u nas teraz liczeniu kalorii (na 1200-1400 kcal) i regularnym posiłkom. I są efekty:

- ubrania ze mnie spadają
- spodnie wiszą, jakbym pożyczyła je od starszej siostry :)
- wchodzę w spodnie i bluzki, których już nie miałam nadziei założyć
- buty wreszcie nigdzie nie cisną
- ja mam trochę więcej energii
- no i te 15kg mniej :)

środa, 08 września 2010, ewerner
Tagi: dieta 1200kcal ja

Polecane wpisy

Komentarze
rodzinkaxl
2010/09/08 20:33:48
Jesteś niesamowita!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
1200-1400 kalorii !! - to trzeba mieć niezwykłą siłę woli !!!!!!!!!!!!!!!!!! Naprawdę - chylę czoła!! Wiem ile to kosztuje wyrzeczeń, ile nerwów, napięć, czasem bólów głowy i ssania w żołądku, także ile pracy, by przyrządzić odpowiednie posiłki - Ewciu jesteś moją Bohaterką :)) Na poważnie!!
-
ewerner
2010/09/08 22:21:49
Ojej, ale się uśmiałam :) I miło mi się zrobiło, to fakt :)
Prawda jest taka, że to tylko tak strasznie brzmi ... Dla mnie największy kłopot to to, żeby jeśc reguralnie, co 3h. Strasznie trudno mi się zmobilizowac do tego, żeby jedną z pierwszych rzeczy po wstaniu było śniadanie. A poza tym - mam wrażenie, że cały dzień tylko jem, serio. Jak nie śniadanie, to drugie śniadanie, a jak nie to obiad, albo podwwieczorek, albo kolację ... Ale w sumie się cieszę, że wreszcie coś posuwa się do przodu. Och, dwucfrową byc - moje marzenie na dziś :)
-
2010/09/09 22:30:36
Jej!
Wielkie gratulacje! Ja po ostatniej ciąży nie mogę zgubić w ogóle zbędnych kilogramów!
A jaką dokładnie dietę stosujesz?

Pozdrawiam gorąco!
-
ewerner
2010/09/09 22:54:48
Dokładnie to co zalecili mi w IZZ, czyli ogólnie mówiąc 1200kcal dziennie. Co w rzeczywistości oznacza 1200-1400kcal dziennie, 5 posiłków co mniej więcej 3h, ostatni nie później niż 3h przed snem. Ograniczenie węglowodanów, szczególnie prostych (zrezygnowałam np. z cukru i słodyczy, choć ciasto drożdżowe, jabłecznik czy serniczek, a nawet lody można zjeść jako jeden posiłek, raz na jakiś czas), ograniczenie tłuszczów (szczególnie masła) i serów żółtych (ze względu na choresterol), no i dużo warzyw (nawet 500-600g dziennie), owoce w rozsądnych ilościach (60-80 g dziennie, jako jeden posiłek). To tak bez szczegółów :)
Pozdrawiam, ja