Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

Blog > Komentarze do wpisu

Gdzie śpi moje dziecko?

Pytanie z tych retorycznych, wydawać by się mogło. Rozpoczęłam poszukiwania:

- u siebie?

To byłoby zbyt oczywiste.

- u nas?

U nas nikt nawet nie sposobił się do wykorzystania łóżka w celach spalniczych.

- na kanapie?

Nie, kanapa też pusta - w końcu miejsce dla LENIA ;)

Marysię znalazłam śpiącą sobie spokojnie:

tutaj:

Czy ktoś już domyślił się co to za "budowla", cóż to za łoże?

NAMIOT prosze Państwa, NAMIOT. Nie da się teraz rozstawić namiotu przed domem, bo zimno. Zresztą u nas, w stolicy, to nawet w środku lata za bardzo przed blokiem się nie da namiotu postawić, bo możnaby się pod gołym niebem obudzić, w samych majtkach na dodatek. Zbudowaliśmy więc sobie w domu takiż namiot. Taki sam jak za "starych" dobrych czasów budowałam sobie w domu i na podwórku ja, z kocy (u nas śpiwór pełni tę zaszczytną rolę) i krzeseł. Niewielką nowością są poduchy, które z kanapy wyladowąły na podłodze, dając wielce miłe, mięciutkie i wygodne legowisko. No i nasz bujany fortel, który robi za wielkie krzesło. Jeszcze tylko ognisko rozpalić na środku w dużym pokoju i biwak gotowy.

Miłego dnia!

środa, 27 października 2010, ewerner

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Aga, *.chello.pl
2010/10/27 18:33:03
ale pomysł, właśnie się zastanawiałam czy to pod stołem czy gdzie:)?
-
ewerner
2010/10/28 00:32:36
Nie, nie pod stołem :) Ale stół też jest dobrym roziwązaniem, pomyslimy o tym następnym razem :)
-
2010/11/03 11:57:01
Ach... Ja też mam takie wspomnienia - z namiotami z kocy:) Moim ulubionym miejscem była lampka ze stolikiem, pod którym krył się cały mój świat! Uwielbiałam tez leżeć pod choinką i patrzeć jak zmieniają się światełka:)
Pozdrawiamy!!!
-
ewerner
2010/11/04 02:24:09
Witamy, witamy :)
Ja budowałam namiot na podwórku - cztery kołki wyciągnięte od taty, wkopane w ziemię, przykryte dwoma kocami, umocowane albo gwoździkami (na co mam asię wściekała), albo pinezkami. I ... szaleństwom nie było końca :)