Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Zakładki:
1% podatku
Gotowanie na ekranie
Kliknij i pomóż
Książki dla dzieci
Książki, książki, książki
Nasze przedszkola
Po pracy:
Poezja w sieci
Prace ręczne
Sklepiki z różnościami
Spotkania w sieci
Wydawnictwa
Z notatnika ...
Zarażona chustomanią?
Znajomi w pracy
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

środa, 19 listopada 2008

Marysia już w styczniu skończy 2 lata. Kocham ją nad życie. Jest cudowną, czasem męczącą, pełną życia i energii (szczególnie o 6-7 rano, kiedy ja jeszcze nie jestem w stanie się na niczym skupić) małą kobietką. Kocha misie. W jej sercu jest miejsce dla każdego przedstawiciela tego gatunku - czy to małego, maluteńkiego czy wielkiego. Śpi z nimi wszystkimi razem. Tuli się nawet do misiów w gazetach. Lubi samochody i książki (szczególnie Franklina). Uwielbia spacery z dziadkiem i pływanie z tatą. Ma mnóstwo pomysłów i każdego dnia nas zadziwia. Wieczorami oglądamy bajki wyświetlane z rzutnika jeszcze z czasów PRL, tzw. Ania. Uwielbiam gdy przytula się do mnie, wyciąga swoje ufne rączki aby ją podnieść. Daje mi wiele radości i satysfakcji. I czasem żałuję, że nie spędzam z nią więcej czasu, że pracuję i wtedy zajmują się nią babcie i dziadek.

A jednak ... Oglądam się za wózkami, choć sama pcham jeden. Zazdroszczę kobietom w ciąży i patrzę na nie z ukłuciem w serce. I marzę, marzę o tym, by być jedną z nich. Mimo czekającej mnie diety cukrzycowej i pomiarów ciśnienia. Mimo wszystkich trudności, które mnie nie ominą - tego jestem pewna. Mimo wszystko, w moim sercu rodzi się pragnienie ... I smutek ... smutek, gdy słyszę słowa mojej mamy: "No, jak teraz zajdziesz w ciążę, to na pewno już nie zrobisz doktoratu". A ja sie pytam - sama siebie - bo nie mam odwagi powiedzieć tego na głos: "Dlaczego?".

- Kiedy jest czas na drugie dziecko?

Czy nie wtedy kiedy sie go pragnie? Kiedy sie patrzy z zazdrością na kobiety w ciąży? Kiedy szczególne uczucie w sercu wywołują kobiety z dwójką dzieci, albo te z 2/3 latkiem i spodziewające się kolejnego? Albo kiedy ogląda się zdjęcie swojego pierwszego dziecka z czasów, gdy było jeszcze całkiem małe i myśli jak to będzie, kiedy znów poczuje sie ruchy, albo kiedy maleństwo przyssie sie do piersi, albo kiedy weźmie się w ręce taką okruszynkę?

- Jak długo trzeba czekać? Czemu nie można mieć wszystkiego? Czy naprawdę trzeba wybierać między doktoratem a dziećmi, rodziną i radością związaną z ich posiadaniem? Czy aby spełnić jedno marzenie trzeba poświęcić drugie?

czwartek, 06 listopada 2008

Tak, tak - to juz 8 lat odkąd zaczęliśmy ze soba chodzić.

Krzysiu - pamietasz jeszcze ten autobus 508 do zajezdni, tylko nie tej co myślałeś. Tamta nauka fizyki wyszła nam na dobre :)

Dziwne to były czasy, takie inne, tak rózne od tego co teraz. Wydaje się, że wtedy były większe emocje, mocniejsze przeżycia. Wtedy działo się, działo. I to były piekne dni!!!

A teraz. Teraz jest inaczej: Mąż i Żona, Marysia, Rodzina, Dom ... Miłość, Wierność, Pokój, Zaufanie, Stabilizajca, Wzajemne wsparcie ... 

My:

- na codzień i od Swięta,

- każdego dnia od nowa,

- w radości i w smutku,

- wiosną, latem jesienią i zimą,

- we dnie i w nocy.

Zawsze My - i to jest PIĘKNE.