Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Zakładki:
1% podatku
Gotowanie na ekranie
Kliknij i pomóż
Książki dla dzieci
Książki, książki, książki
Nasze przedszkola
Po pracy:
Poezja w sieci
Prace ręczne
Sklepiki z różnościami
Spotkania w sieci
Wydawnictwa
Z notatnika ...
Zarażona chustomanią?
Znajomi w pracy
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

sobota, 04 grudnia 2010

"Kochana Marysiu,

muszę Ci powiedzieć, że ogromnie mnie ucieszyło Twoje wczorajsze zachowanie. Taka byłaś grzeczna, że dumny z Ciebie jestem ogrmonie. Należy Ci się nagroda i umieściłem ją w skarpecie (nie zmieściłaby się w szufladce kalendarza).

Smutno mi natomiast, kiedy wieczorem szalejesz do północy, a rano nie możesz wstać do przedszkola. Szczególnie, że potem płaczesz przy rozstaniu z tatą. Dlatego zadanie na dzisiaj to pójście do łóżka do dziewiatej. postaraj się prosze leżec już trochę wcześniej, to będziesz miała czas na poczytanie ksiażeczek, choćby o św. Mikołaju czy Madice.

W szufladce znajdziesz oczywiście czekoladkę i naklejkę, a Tatuś przyniesie Ci z pracy kartkę, gdzie będziesz mogła naklejać naklejki z numerkami. Uzupełnij dotychczasowe naklejki. Miłej zabawy.

Pamiętaj też, że możesz zjeść kolejną czekoladkę z kalendarza => tym razem szukaj pod okienkiem numer "2". Co tam się ukryło?

Pozdrawiam Cię,

Twój Aniołek BN"


 

Zaczniemy od zasypiania. Ostatnie tygodnie są coraz bardziej męczące, bo Mary nie chce pójść wczesniej spać, do łóżka udaje nam się ją w końcu położyć grubo po 21, a czasem nawet po 22. Ale to nie jest koniec, bo potem jeszcze długo szaleje w łóżku, tak że zasypia między 22.30 a 24. Co więcej, nawet jak jednego dnia powiedziała, że już chce iść spać nieco po 20 i tak skończyło się na pacyfikowaniu jej koło 22.30. Coraz gorzej jest wtedy z wstawaniem rano do przedszkola. Ubieramy ją po śpiącemu (Krzysiek zazwyczaj) i pospieszamy, przypomianjąc, że za 20, 15, 10 czy 5 minut zaczyna się śniadanie w przedszkolu (do przedszkola jest około 10-15 minut pieszo). To ją jakoś mobilizuje, na tyle, że jeszcze udaje się zdażyć cos zjeść. Niemniej od dwóch, może nawet trzech tygodni nie było dnia, żeby Marysia nie była spóźniona na to śniadanie. Coraz bardziej nas to męczy, dlatego pomysł umieszczenia tego jako jednego z zadań -> Dziękujemy Ci Aniołku, może Twoje zadanie zmobilizuje nasze dziecko :)

Więc, udało się wykonać zadanie o tyle, że Marysia była już w łóżku (tym razem na parterze :)) koło 21. Poczytaliśmy chwilę i zaczęliśmy usypianie przy kołysankach. Przewalała się potem przez ponad godzinę z boku na bok - ja już przy niej przysnęłam, a ona ciągle nie. Ale w końcu, dzięki Bogu, koło 22.30 zasnęła sprawiedliwym snem do rana :) Postęp to wielki, bo jeszcze ponad godzine mieliśmy (ja i K.) dla siebie wieczorkiem.

Apropos kołysanek. Marysia generalnie nie przepadała usypiać przy muzyce, do ostatnich wakacji. Tak ją to wciągnęło, że własnie po wakacjach zasypia bez nas, ale z włączonymi kołysankami. Słuchamy z reguły dwóch płyt:

1. Usypianki bobasa Raimond Lap

2. Najpiękniejsze kołysanki Świata CD1 (by Gamma dla Pampers)

Ale marzy nam się trzecia - mamy nadzieje, że Mikołaj o tym wie :)

3. Kołysanki-utulanki Grzegorz Turnau , Magda Umer

Wracałyśmy z przedszkola przez zaspy śniegowe i Smyk'a - dwie migawki z tamtąd.

1. "Śnieżna zabawa"

 

2. "Witaj misiu!"

 

W każdym razie, wracając do listu od Aniołka. Marysia dostała, w nagrodą za zachowanie w środe, dziewczynkę z kozą z Playmobil.

Tatuś, jak się okazało, znalazł na biurku w pracy nie tylko jedną kartkę, ale całe dwie. Jadną ze zmodyfikowanym kalendarzem z jakoloruje.pl, drugą z domkami z kuradomowa.com. Malowanie i naklejanie z tatą:

i rezultat po uzupełnieniu pierwszych dwóch/pięciu dni:

A na koniec - co sie ukryło pod numerkiem "2" w kalendarzu - podkowa :)

 

"Kochana Marysiu,
dzisiaj 1 grudnia. Do Wigilii zostało tylko 24 dni :)

1 grudnia to taki dzień, w którym zazwyczaj zaczyna się odliczanie do  Wigilii, do Świąt, do choinki. Dlatego, żeby umilić Ci jeszcze bardziej to odliczanie postanowiłem podarować Ci jeszcze jeden rodzaj kalendarza adwentowego => taki z czekoladkami. Codziennie, od dzisiaj do Wigilli możesz wyjmować sobie z niego jedną czekoladkę. Ciekawe jakie będa miały kształty? :)

Marysiu, dzisiajsze zadanie to dokończenie Malowanek Świątecznych, które dostałas wczoraj. Może mama, tata albo babcia pomogą Ci w malowaniu i w końcu uda Wam się ukończyć to zadanie? Mam nadzieję, bo juz czekam z następnymi zadaniami :)

Jak zwykle w szufladce znajdziesz czekoladkę i naklejkę.

Cieszę się, że pamietacie o wspólnej modlitwie przy adwentowej świecy, nawet bez mojego przypominania :)

Dzisiaj jeszcze jedna prośba - wieczorem odwiedzi Was kilka osób, bądź grzeczna - prosze Cię o to. Wczoraj bardzo ładnie zachowywałaś się w czasie spotkania - jestem bardzo zadowolony i dumny, że tak umiesz.

Pozdrawiam,

Aniołek BN"


 

1 grudnia był trudny, z takiego czysto technicznego punktu widzenia. Mieliśmy spotkanie Diakonii Życia, i właściwie cały wieczór Marysia zajmowała się sama sobą, trochę będąc z nami wszytskimi, a trochę bawiąc się u siebie, i oglądając Teletubisie. Tym razem bajka była jedynym rozsądnym rozwiązaniem, żeby zająć ją przez dłuższy czas, bez wołania nas do siebie co chwilę. W każdym razie, jak by na to nie patrząć, była bardzo grzeczna i pozwoliła nam bez większych problemów uczestniczyć w spotkaniu. Szczerze mówiąc byłam z niej poprostu dumna, że umie tak długo sama zająć się sobą, bez marudzenia i płaczu. :)

Nie udało nam się nam jeszcze dokończyć Malowanek Światecznych, ale każdego dnia jest pewnien postęp i aktualnie wyglądają tak:

A oto i nasz czekoladkowy kalendarz adwentowy z Tweety'm:

Pod numerkiem "1" ukryła się mała, i ponoć pyszna, choineczka :)

Pozdrawiamy śnieżnie.

środa, 01 grudnia 2010

"Kochana Marysiu,

zasypało u Was świat na biało.

Widziałem jak wczoraj cieszyłaś się z wyjścia na sanki i zabawy na śniegu z tatą. Mam nadzieję, że dziś czy jutro nadal będzie Cię cieszyć taka zabawa.

Marysiu, mam dziś do Ciebie prośbę. Mamusia i tatuś mają dzisiaj spotkanie wieczorkiem, proszę Cię byś w tym czasie była grzeczna. Może pomoże Ci w tym dzisiejsze zadanie: ŚWIĄTECZNE MALOWANIE. Przygotowałem dla Ciebie ozdoby choinkowe do pokolorowania. Jak je pomalujesz, poproś mamę lub tatę o powycinanie ich, zawieście jeszcze do każdej tasiemkę => i ozdoby na choinkę gotowe. Przez kolejne dni będziecie jeszcze inne ozdoby robić, by ozdobić Wasze drzewko.

Przygotowałem dla Ciebie czekoladkę i naklejkę. A jutro ... jutro będzie coś szczególnego. Do zobaczenia zatem,

Twój Aniołek BN"

 


 

Świąteczne ozdoby (by jakoloruje - ozdoby1 i ozdoby2) zostały przyklejone na tekturze, od spodu podklejone zielonym papierem kolorowym, żeby gotowa, wycięta ozdoba była kolorowa i ładna z obu stron. Aktualny stan prac: pomalowana jedna ozdoba i wolne przestrzenie pomiędzy ozdobami, bo tam da się malować na biało :) Marysia zdecydowała, że resztę dokończy jutro.


Dzisiaj, mimo, że Aniołek nie napisał o tym w liście, była oczywiście wspólna modlitwa przy adwentowym wieńcu - staje się to naszym wieczornym rytuałem i Marysia z wielką ochotą się nie tylko przyłącza, ale nawet sama przypomina i przynosi swoje książki z modlitwami. Wielka to dla nas radość :)

"Kochana Marysiu,

dzisiaj już drugi dzień Adwentu i drugie zadanie. Urządźcie sobie wieczór Andrzejkowy przy zapalonych świecach:

  • lejcie rozpuszczony wosk przez dziurkę od klucza i zgadujcie co wyszło
  • ustawcie swoje buty w kolejce od progu domu do wybranej ściany - zobaczcie, który pierwszy dotrze do celu
  • przygotowałem dla Was również kartki z obrazkami kwiatów, losujcie je i próbujcie nazwać. Możecie je wspólnie pokolorować.
  • pomalujcie sobie buzie w różne ciekawe wzory - można do tego użyć mamusinych kosmetyków :)

Pamiętajcie również o wspólnej modlitwie przy adwentowej świecy. W kalendarzu znajdziesz czekoladkę i naklejkę. Miłej zabawy,

Twój Aniołek BN"


A teraz małe foto-sprawozdanie.

Wieczór zaczął się wyjątkowo, jako że ledwo dotarliśmy do domu, a babcia odebrała Marysie z przedszkola o 16.30 zamiast o 15.30. Mimo trudności i przedzierania się przez zaspy w centrum stolicy, na propozycję wyciągnięcia sanek z balkonu i pójścia na dwór wszyscy zareagowali entuzjastycznie:

- i Marysia, która nie mogła się doczekać, i najchetniej w samych rajstopkach wybiegłaby tarzać się w białym puchu

- i tata, który miał ja ciągać na sankach

- i babcia, którą mieli odprowadzić na przystanek autobusowy,

- i nawet mama, bo pozbyła się z domu Marysi i K., i mogła spokojnie przygotować kolację ;)

Wrócili radośni, zmęczeni, zmarznięci i z zaróżowionymi policzkami. Marysia, o dziwo, położyła się na kanapie, pod dwoma kocami i spokojnie czekała na gorące kakao, żeby się rozgrzać. A potem urządziliśmy sobie wieczór andrzejkowy.

Najpierw przygotowaliśmy małe "co nieco" do zjedzenia dla Marysi, czyli świąteczne kanapki z Nutellą - pychotka.

Potem czas wspólnej zabawy, czyli lanie wosku.

I dwa woskowe dzieła - rybka i motylek, same takie powstały, bez żadnego oszukiwania.

I buziomalowanie, najpierw dzieło mamy na Marysinej buzi:

i dokończenie dzieła przez małą artystkę:

Mieliśmy przygotowane rysunki, a właściwie kolorowanki z kwiatami, do losowania i nazywania, ale czasu nam zbrakło na to wszystko. Dlatego kolorowanki, które znalazłam na stronach kolorowe-obrazki i jakoloruje, trafiły na półkę z kolorowankami.

Na koniec padnięte dziecko zażyczyło sobie .... Teletubisie. I oglądaliśmy odcinek o śniegu, jako że za oknem biało i pięknie.