Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Zakładki:
1% podatku
Gotowanie na ekranie
Kliknij i pomóż
Książki dla dzieci
Książki, książki, książki
Nasze przedszkola
Po pracy:
Poezja w sieci
Prace ręczne
Sklepiki z różnościami
Spotkania w sieci
Wydawnictwa
Z notatnika ...
Zarażona chustomanią?
Znajomi w pracy
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

poniedziałek, 30 marca 2009

Czym jest tęsknota, jeśli nie pragnieniem serca,
oczekiwaniem na spotkanie,
zrywem uczuć,
odkrywaniem znaczenia innych w moim życiu,
odkrywaniem najgłębiej skrywanych uczuć i pragnień,
tych nawet których do tej pory nie znałam,
nie rozumiałam,
nie wiedziałam że istnieją.

Owszem - tęsknię,
tęsknię do domu, choć dopiero wczoraj wyjechałam,
tęsknię do męża, choć rozmawialiśmy wieczorem,
tęsknię do córki, bo wychodząc na pociąg, pożegnałam się tylko ze śpiącym aniołkiem. 
Chciałabym spotkać się z przyjaciółmi,
z tymi których dawno nie widziałam,
i z tymi z którymi dopiero co rozmawiałam.

Życie jest pełnę tęsknot i pragnień ...

Pragnienie spotkania z naszymi kolejnymi dziećmi,
które jeszcze się nie poczęły,
które istnieją jedynie w moim sercu, w sercu Krzyśka i, mam nadzieję, w Bożych planach dla naszej rodziny...
to ... największe pragnienie mojego serca,
najwieksza tęsknota, która budzi się do życia,
i o której nie wiedziałam, że jest tak silna.
Pragnienie, które budzi ukłucie zazdrości,
i które staje się coraz silniejsze,
gdy widzę kobiety w ciąży,
gdy spotykam matki z niemowlętami,
gdy widzę biegające wokół dzieci.

Pragnienie, które daje życie ...

piątek, 27 marca 2009

Drzewa, które rosną blisko siebie,
a gałęzie ich, ramię w ramię,
prędzej pną się do słońca co na niebie
świeci Nam, i Tacie, i Mamie.

U nas imprez więcej,
chociaż nieraz ciasno,
częściej święta są
i prezenty.

Starczy miejsca przy stole,
chociaż kasy nie zawsze,
znowu budżet jest ciasno zapięty.

A u nas będzie więcej, więcej, więcej Radości,

A u nas będzie więcej, więcej, więcej Miłości,

A u nas będzie więcej, więcej, więcej Radości,

A u nas będzie więcej, więcej, więcej Miłości

i więcej Nas ...

Jak drzewa, które rosną blisko siebie,
a gałęzie ich, ramię w ramię,
prędzej pniemy się do słońca co na niebie
świeci Nam, i Tacie, i Mamie.

Kiedy więcej odwagi, to pogoda na szczęście,
dobrych gwiazd świeci kilka miliardów,
Koniec z końcem się wiąże,
możesz czuć się bezpiecznie,
bo nasz Dom, to dom pełen skarbów.

I u nas będzie więcej, więcej, więcej Radości,

U nas będzie więcej, więcej, więcej Miłości,

U nas będzie więcej, więcej, więcej Radości,

U nas będzie więcej, więcej, więcej Miłości

i więcej Nas ...

Dom pełen skarbów

i więcej Nas ...

Piosenka napisana przez Jana Pospieszalskiego na I Narodowy Dzień Życia - 24 marca 2005 - posłuchaj 

2005 - Dom pełen skarbów

Tekst piosenki umieściłam
nie tylko dlatego, że odzwierciedla pragnienia mojego serca,
nie tylko dlatego, że 24 marca był tak niedawno i należałoby o nim wspomnieć
ale przede wszystkim dla

wombacicy z Kwiatostanu i hanti z KuKaKiKa

Mam przez wielkie 'M' pisanych.

poniedziałek, 16 marca 2009

Spamy ...

Codziennie dostaje dziesiatki e-maili, w tym zawsze kilkanascie to reklamy, a co najmniej kilka to spam.
Czemu wiec wlasnie dzisiaj, wlasnie teraz i wlasnie ten e-mail, nie przeszedl bez echa.

Ola wygrała z ogniem bój o życie , teraz walczy o swoja przyszłość!

14-sto miesięczna dziewczyna ma spaloną skórę , uszkodzone kości
czaszki na skutek wysokiej temperatury , nie ma połowy twarzy. Trafiła do
krakowskiego szpitala w Prokocimiu i jest pod opieką chirurga - specjalisty
od oparzeń doc. Jacka Puchały po pożarze w minionym tygodniu.

Czekają ją kolejne operacje i długa rehabilitacja,  na którą
potrzebne są pieniądze

NIE MAMY NIC - RODZICE SĄ BEZSILNI ...

Nie zmieniaj tresci tego maila tylko po prostu prześlij go dalej.
Ciebie kosztuje to tylko kliknięcie a rodzice dostają 3 grosze za każdego
maila przesłanego w tej formie. Mail zawiera skrypt html który zlicza ile
raz był wysłany a płaci firma zajmująca się badaniami skuteczności mailingu
jako formy marketingowej.

 
 

E-mail o Oli Kuczmie dostaje juz od okolo 2 lat. Zazwyczaj w podobnej formie. Od ludzi, którzy sami mają małe dzieci lub są właśnie po przejściach. U takich ludzi serce jest bardziej czule na krzywde innych. Sami wiecie - serce matki. Nie mozna przejść obok takiej tragedii jaka dotknęła Olę obojentnie, więc wysylaja e-maila dalej.
Ja też tak robiam, też przesyłałam go dalej, i dobrze rozumiem, tych kórzy nadal to robią. 
Bo serce się kraje i chce się pomóc. Niestety ktoś żeruje na krzywdzie, bólu, strachu i otwartym sercu innych.
Ja przesylalam e-maile do czasu, aż moja koleżanka przesłała mi link (dziękuję Aniu):

Atrapa.net o Oli

Na stronce są informacje dotyczące e-maili spamowych, co w jakiej formie, od kiedy ludzie to dostają.
Odkąd ja dostałam go od Ani, staram się uświadamiać tych od których dostaję spamy. Więc jak dostaniecie e-miala z tym linkiem i wytłumaczeniem, czemu akurat ten e-mail, który do mnie wysłaliście jest SPAMEM, nie bierzcie tego do siebie. Nie przepraszajacie, nie obrażajcie się, chodzi bowiem nie o to, żeby kogoś zganić, za to że przyslal spam, ale o to by w końcu przerwać to spamowanie. Więc im więcej osób się o tym dowie, tym lepiej.

A teraz o samej Oli.
Znalazłam dwa ciekawe linki, którymi chcę się podzielić:

Czy spam jest do wytępienia, czyli jak pomóc Oli - na swiatpl.com

Hieny żerują na tragedii Oli - na se.pl

To są artykuły o właśnie tym e-mailu spamowym.

A teraz adres fundacji im. Janusza Korczaka, zajmującej się zbieraniem funduszy na pomoc Oli - chcesz pomóc, wplać pieniążki tam:

Fundacja im. Janusza Korczaka pomaga Oli Kuczmie

poniedziałek, 09 marca 2009

Jesteśmy w Kręgu zaznaczonych na zielono. Właśnie do niego dołączamy - od następnego spotkania. Dzisiaj spędziliśmy razem kilka godzin, rozmawiając, dzieląc się swoimi przeżyciami - sobą.

Wielka to dla nas radość być, spotykać się, z ludźmi którzy myślą podobnie.
Bo wielkim darem jest drugi człowiek.
Bo nie można być samemu (nawet we dwoje, jako małżeństwo) na pustyni tego świata.
Bo potrzebujemy wsparcia, innych ludzi, ich świadectwa, świadectwa ich życia małżeńskiego.
Bo darem dla nas jest to że są i chcą być.
Bo mamy nadzieję, że bądą wsparciem, pomocą i mobilizacją dla nas.
Bo Bóg postawił ich na naszej drodze, i widocznie tam, wśród nich, jest nasze miejsce.

  Nazwa kręgu Rok powstania kręgu  Liczba par w kręgu  Realizowany program  Opiekun duchowy kręgu

 

św. Jakub 01

2002/2003

 4

Wzmacnianie fundamentów
– zobowiązania + II rok pracy

ks. Grzegorz Michalczyk

św. Jakub 02

10.2006

 6

II rok pracy

ks. Grzegorz Wolski

św. Jakub 03

2003

 5 II rok pracy dokończenie

ks. Grzegorz Michalczyk

św. Jakub 04

1997

 5

Listy DK

ks. Henryk Bartuszek

św. Jakub 05

09.2007

 5

I rok pracy

ks. Grzegorz Michalczyk

 św. Jakub 06

 09.2007

 4

 I rok pracy

ks. Grzegorz Michalczyk

Dziękujemy, że przyjęliście nas z otwartymi ramionami.

02:24, ewerner , Oaza
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 marca 2009

Zmieniełam nasz image, dość mialam już kasztanów i jesieni!!!

Chcę wiosnę i już.

Dlatego skopiowałam css od IRYTKA:
http://szablonyirytka.blox.pl/html/

Pewnie dojdę i do tego, żeby sama robić szabloniki, to tylko kwestia czasu.
Ale narazie korzystam z tego co dają inni.
Korzystam i dziekuję. :)


Dla Tych, co nie widzieli naszych kasztanków,
dla Tych którym się ten szablon spodobał,
dla Tych którzy chcą wrócić do wspomnień,
i dla Tych którzy chcą skorzystać z szablonu - nie krępujcie się :)

środa, 04 marca 2009

Marysia sie rozgadała ...

Szczególnie dużo mówi, kiedy sie na czymś skupi - malowanie, klocki, albo gdy"czyta książkę". Wtedy wydaje niesamowite dźwieki i buzia jej sie nie zamyka. Niestety z nami nie zawsze chce rozmawiać słowami. Wiele razy woli poprostu (może tak jest jej łatwiej) rozmawiać gestem.

Niemniej każdego dnia wracając z pracy widze postęp. I nie sa to juz tylko słowa typu: "mumu" =krowa albo "yhayha"=osioł.
Od dawna słyszymy już: "mama", "baba", "dziadzio" czy "minio" oraz "nianio"=tata. Ale nawet w tych dawno słyszanych słowach nastąpił postęp. Teraz jest już "tata" i "oć"=chodź.
Pojawiła się "woda" zamiast "hhhh" i "babaam"=banan.
Mamy też: "Agha"=Aga (chrzestna), "anioł" i "amen", "Józio" (dziadek) i "inn"=inne.

Oraz nasze ukochane "JA".

- Marysiu, kto jest moim kochanym słoneczkiem? - pytam
- JA - odpowiada Marysia
- A czyj jest ten misio?
- JA (miało być mój, ale odmiana to jeszcze daleka droga)
- A kto założy te rajstopki? Chyba mama? (i tutaj zaczynam się sposobić do założenia Marysinych rajstop na głowę)
- Ymy (to ma być NIE)- słyszę - JA, JA, JA. (chyba miało byc, spadaj to moje rajstopy, czego od nich chcesz :))