Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Zakładki:
1% podatku
Gotowanie na ekranie
Kliknij i pomóż
Książki dla dzieci
Książki, książki, książki
Nasze przedszkola
Po pracy:
Poezja w sieci
Prace ręczne
Sklepiki z różnościami
Spotkania w sieci
Wydawnictwa
Z notatnika ...
Zarażona chustomanią?
Znajomi w pracy
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

poniedziałek, 31 maja 2010

Dla Kasi, Tomka, Stasia i również dla Jasia, właśnie o tym :)

1. Pierwsze wspólne chwile

2. "Tak właśnie cie kocham"

3. Śpimy razem

4. Ja i mój kohcany miś ;)

Codziennie słyszymy dziesiątki wyznań typu: "Mój kochany misiu", "Kocham Cię misiu", "Tęskniłam za Tobą". Jest to aktualnie najlepsza pocieszajka, najlepsza przytulanka. Miś króluje na pierwszym miejscu. Wyparł nawet Ikeowego hipcia, który wiódł prym po tym jak zajął miejsce smoka ;)

Jedyna wada ;), że teraz przy każdym wyjeździe z nocą poza domem mamy w samochodzie cały zwierzyniec: jest Smok (50 cm "wzrostu"), jest Hipcio (78 cm długości) i jest Misio z dyndającymi nogami (55 cm "wzrostu") :) Miło jest.

Dziękujemy :)

niedziela, 30 maja 2010

Na warszawskim Krakowskim Przedmieściu wyrosło dziś całe Miasto białych namiotów, z ulicami takimi jak: ul. Wolontariatu, ul. Dobrego serca, ul. Filantropii, al. Familijna, Zakątek radości, pl. Nadziei i pl. Miłosierdzia.  Miasto Miłosierdzia. Centrum myśli Jana Pawła II, już drugi raz (poprzednio w 2008 roku) zorganizowało Festiwal dobroczynności. Udało nam się w nim uczestniczyć dzisiejszego popołudnia.


Prawdę powiedziawszy nawet nie wiedzielibyśmy, że tuż nieopodal nas wyrosło całe miasto, gdyby nie informacja (via Facebook) od naszych znajomych z Fundacji "Usłyszeć Afrykę", którzy nas na festiwal zaprosili. I tak, koło 16.00 wyruszyliśmy na podbój ...

W pierwszej kolejności odwiedziliśmy Fundację "Sto Pociech", w której "edukuje się" Marysia. Cel został osiągnięty, ponieważ nie tylko spotkaliśmy tam jedną z "naszych" pseudo-przedszkolnych cioć - Martę, ale też pobawiliśmy się kilka chwil (głównie Marysia) i porozmawialiśmy z "ciocią" Martą (głównie ja i trochę K.). I zachęciliśmy Marysię do dalszego zwiedzania.

Następnym przystankiem była, wspomniana już wcześniej, Fundacja "Usłyszeć Afrykę". Spotkanie o tyle niezwykłe, że z Gosią (prezes FUA) nie widzieliśmy się co najmniej odkąd zaistniała Marysia. :) Niezwykłe rzeczy robią Ci ludzie, a iskra w ich oczach, gdy opowiadają o "swoich" dzieciakach po prostu wzrusza. To pod tym namiotem odegraliśmy cały szereg melodii na afrykańskich bębnach, cymbałkach, czy grzechotkach. Zobaczyliśmy samochodziki z drutu (jeżdżące) i lale. Tutaj też, przymusowo, zakończyliśmy nasze zwiedzanie, bo deszcz który spadł był iście równikowy :)

Nasze zdobycze:

1. Stupociechowa malowanka

2. Tulipan "dostany" na ulicy ;)

3. Piłka z liści i kory bananowca do FUA (fundacji "Usłyszeć Afrykę")


czwartek, 27 maja 2010

Stick Figure Family at FreeFlashToys.com

Make your Stick Figure Family at FreeFlashToys.com

Moje snadały barwią wszystko na czarno, czy to desz czy nie desz, żadna skarpeta się nie uchroni. No i wczoraj też tak było ;) 

K: Zobacz jakie masz skarpetki.
Ja: Jakie?
K: Tamtą tez taką masz, zobacz sobie?
Ja (udaję, że nie wiem): ???
Mary: Masz czarne jak bury pies!

***

Od kiedy bury pies jest czarny? Kto wie?

 

środa, 26 maja 2010

Tak, tak, wracam, mam nadzieję, że już na dobre. Wiele mi dał sam blog i jego pisanie, i nie zamierzam z tego rezygnować. A Wasze blogi podczytuję na bieżąco, nawet jeśli mnie tutaj nie ma ;)

No ale wracając do balowo-wspomnieniowo. Tak jakoś sie poskładało, że nie miałam okazji pokazac Wam naszych przebrań karnawałowych. Marysia miała swój pierwszy w życiu bal przebierańców w przedszkolu i zaprezentowała się na nim jako miś. My zaś, też mielismy swój Bal - XV Bezalkoholowy Bal Domowego Koscioła, a myśląa przewodnią było „Czyńcie uczniów ze wszystkich narodów”. Kim bylismy, kto powie???

A teraz już nie będe wiele gadać, tylko pokazuję co mam i zmykam ;)

MISIA - MARYSIA

MY