Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Zakładki:
1% podatku
Gotowanie na ekranie
Kliknij i pomóż
Książki dla dzieci
Książki, książki, książki
Nasze przedszkola
Po pracy:
Poezja w sieci
Prace ręczne
Sklepiki z różnościami
Spotkania w sieci
Wydawnictwa
Z notatnika ...
Zarażona chustomanią?
Znajomi w pracy
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

Praca

czwartek, 03 września 2009

"Struktura" - sposób ułożenia czegoś w jakimś porządku (za Wikipedia)

 "i" - dziewiąta litera alfabetu łacińskiego, dwunasta litera alfabetu polskiego, spójnik łączący zdania i inne wyrażenia (za Wikipedia)

"dynamika" - dział mechaniki zajmujący się ruchem ciał materialnych pod działaniem sił (za Wikipedia)

 "sieci" - tutaj Sieci krystalicznej - sposób wypełnienia atomami przestrzeni tak, że pewna konfiguracja atomów zwana komórką elementarną jest wielokrotnie powtarzana (za Wikipedia)

 "fazy skondensowanej" - faza stała (np. żelazo) i ciekła (np. rtęć).

Podsumowując, na wykładzie o niezrozumiałej nazwie "Struktura i dynamika sieci fazy skondensowanej" była mowa o:
- tym co jest wewnątrz kryształów, ich budowie, składnikach,
- oddziaływaniach wewnątrz,
- wiązaniach między pierwiastkami, 
- sposobach zapisu tego wszystkiego co powyżej,
- nomenklaturze krystalograficznej,
- a na koniec metodach zaglądania w głąb kryształów.

Ale, nie musicie tego rozumieć :)

23:07, ewerner , Praca
Link Komentarze (2) »
środa, 02 września 2009

A dzisiaj, oprócz pierwszego dnia w przedszkolu, miałam EGZAMIN, z "Struktura i dynamika sieci fazy skondensowanej". 

Uff ... Już po.

Właśnie się dowiedziałam (22.20 :)), że dostałam 4+.

Jeszcze tylko jeden egzamin mnie czeka, z tych obowiązkowych, w czasie doktoratu, "Magnetyzm i nadprzewodnictwo". Już powinnam do niego podejść w wakacje, mówiłam, że może w sierpniu, ale jakoś nie mogę się zebrać do nauki ...

22:26, ewerner , Praca
Link Komentarze (3) »
niedziela, 19 lipca 2009

Niech inni sy jadą, dzie mogą, dzie chcą,
Do Widnia, Paryża, Londynu,
A ja si zy Lwowa ni ruszym za próg!
Ta mamciu, ta skarz mnie Bóg!

Bo gdzie jeszcze ludziom tak dobrze, jak tu?
Tylko we Lwowie!

Gdzie pieśnią cię budzą i tulą do snu?
Tylko we Lwowie!

Czy bogacz czy dziad jest tam za „pan brat"
I każdy ma uśmiech na twarzy! ...
A panny to ma, słodziutkie ten gród.
Jak sok, czekolada i mniód!

Więc gdybym miał kiedyś urodzić się znów-
Tylko we Lwowie!
Bo ni ma gadania i co chcesz, to mów-
Ni ma-jak Lwów!

Możliwe, że więcej ładniejszych jest miast,
Lecz Lwów jest jedyny na świecie!
I z niego wyjechać, ta gdzież ja bym mógł!
Ta mamciu, ta skarz mnie Bóg!


21-26.06.2009

Konferencja, fizyka i ... piękne miasto Lwów.

I znów na wyjeździe, i znów poza domem, daleko od rodziny, daleko od dziecka ... Takie jest życie naukowca. Takie jest życie fizyka. Przyzwyczaiłam się.

Tylko czasem, wieczorem, jak już jestem w pokoju hotelowym, sama czy z moją współlokatorką, to łapie mniesmuteczek, tęsknotka i ckni mi się do domu, do małych rączek i do dużych dłoni, do najbliższych.

Tymczasem, we Lwowie, poza konferencją, wykładami, seminariami, ogladaniem plakatów i przerwami na kawę ... jest też czas na zwiedzanie restauracji, i w końcu samego Lwowa.

Oto krótki przegląd tego co zobaczyam i co warto zobaczyć będąc we Lwowie.

Zwiedzanie zaczęłam od Opery Lwowskiej,

i Prospektu (ulicy/alei) Swobody/Wolności.

Już na Prospekcie Swobody warto zwrócić uwagę na kioski. Nie tylko te z gazetami, ale również z napojami, czekoladkami, wszystkie w centrum prezentują się równie ładnie.

Rynek z pięknymi kamieniczkami, w tym jedną z najbardziej znanych na świecie, tzw. "Czarną kamienicą".

Z rynku ulicą Ruśką trafia się do budynku, który aktualnie służy jako Ośrodek Zdrowia. Niemniej taką fasadą niewiele Ośrodków Zdrowia może się poszczycić.

Idąc od tego budynku ul.Podwalną (czy Pidwalną), w kierunku pl.Mytna mozna zobaczyć wiele pięknych budynków. Ale oczywiście można je też zobaczyć w wielu innych miejscach. Czasem bardzo niespodziewanie, wśród "normalnych" kamienic znajduje się taka, od której trudno oderwać wzrok.

Kolejne ciekawe miejsce to Uniwersytet Lwowski, do 1940 roku Uniwersytet Jana Kazimierza, aktualnie Uniwersytet Iwana Franki.

Tuż przy rynku natomiast znajduje się Apteka, która pełni rolę Muzeum Farmacji i równocześnie jest zwykłą apteką. W niej była stara kasa. Zdjęcia to prezent dla teściowej, która ma sentyment do starych kas sklepowych. :)

Na koniec jeszcze jedna kamieniczka ze Starego Miasta,


widok na wzgórze ...


i widok na Lwów z ostatniego piętra naszego hotelu - Dniester.


środa, 20 maja 2009

Weekend spędzilismy w Jadwisinie, na Sympozjum Doktoranckim IFPAN.
A, że Marysia nam towarzyszyła - to fakt.
Wprawdzie wytrzymała tylko jedną sesję wykładów i na ognisku/grilu zasnęła, nie bacząc na hałas i rozmowy, ale też wzbudzała ogólny entuzjazm, uśmiech i serdeczności.
Dziękujemy organizatorom Sympozjum za mozliwość uczestnictwa z dzieckiem.

 Ośrodek w Jadwisinie.

 

Co Marysia tam porabiała?

Wyklejała książeczkę ...

 

 pozowała i w lustrze się przeglądała ...

 

 po schodach chodziła ...

 

 kwiaty wąchała ...

 

smakołyki podjadała ...

 

 do zdjęć pozowała ...

 

 w piłę grała ...

 

 i sobie skakała ...

 

01:19, ewerner , Praca
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 kwietnia 2009

Ostatnie i najbliższe miesiące w mojej pracy określić można jednym słowiem:

wyjazdy

Sami spojrzyjcie na mapę.
Warszawa-Hamburg (D-C) - Experyment w HASYLAB'ie, DESY

Warszawa-Lund (D-E) - Experyment w MAX-lab'ie, Lund University

I coś co dopiero mnie czeka - konferencja OMEE, w Lwowie na Ukrainie (D-A) 

W związku z tym, z radością patrzę w najbliższą przyszłość i nadchodzący 1 maja. Wtedy to na weekend będe mogła wyrwac się, z moimi najbliższymi na wiochę.
Już myślę o tej zielonej trawie kojącej moje zmysły.
Już marzę o spacerze do lasu czy w debre, o doglądaniu krzaczków, przycinaniu berberysów, czy panowaniu "zagospodarowania przestrzeni" - czyli sadzeniu różnych roślinek.
Ciesze się na mające nastapić spotkania.
I czas spędzony z Marysią, jej uśmiech, jej radość ze spotkania z przyrodą, jej śmiech, jej rączki wyciągnięte do mnie i słowa - "mama, oć, tu, yhy, ja" (Mamo, chodź tutaj do mnie) ...
Już nie mogę się doczekać. 
A samo czekanie sprawia mi ogromną przyjemność.