Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Zakładki:
1% podatku
Gotowanie na ekranie
Kliknij i pomóż
Książki dla dzieci
Książki, książki, książki
Nasze przedszkola
Po pracy:
Poezja w sieci
Prace ręczne
Sklepiki z różnościami
Spotkania w sieci
Wydawnictwa
Z notatnika ...
Zarażona chustomanią?
Znajomi w pracy
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

Codzienność

czwartek, 22 grudnia 2011


 ZADANIE 7

KOLOROWANKA

"Kochana Marysiu, 

dzisiaj zadanie-niezadanie dla Ciebie. Dostaniesz kolorowankę, w której znajdziesz wszystkie postaci, z którymi oczekujesz na Święta. Będzie tam Adam i Ewa, Abraham, Melchizedek, Izaak i inni, których spotkasz "po drodze". Możesz sobie pokolorować te postaci, które już znasz.

A może uda Wam się dzisiaj zrobić Mufinki :)

Pozdrawiam

Twój Anioł Stróż" 


Tutaj aniołek miał sporo pracy. Najpierw poszukiwanie tych wszystkich kolorowanek z biblijnymi (i nie tylko :)) postaciami. Przyznaję, odwiedziłam wiele stron, żeby znaleźć odpowiednie rysunki, nie sposób je wszystkie tutaj wymienić. Niemniej jest kilka na które warto zajrzeć:

1. www.jakoloruje.pl - wiele kolorowanek na różne tematy, również biblijne, ciekawe zadania do wykonania

2. http://www.sermons4kids.com/colorpg.htm lub span_colorpg.htm- kolorowanki religijne 

3. http://www.biblekids.eu/men%C3%B9.html - kolorowanki biblijne dla dzieci, ogromny wybór, choć trzeba się nieco naklikać, żeby się do nich dostać. Cierpliwości życzę :)

4. http://www.coloringpages7.com/ - po prostu kolorowanki

5. http://www.bible-printables.com/ - ta szczególnie mi się podoba - kolorowanki, opowiadania (po angielsku oczywiście), modlitwy ... Warto zajrzeć.

6. http://szkolnystart.pl/ - więcej niż same kolorowanki

7. http://www.coloring-pages-kids.com - dużo kolorowanek, jak na naszym jakoloruje.pl

8. http://kolorowanki.joe.pl - i jeszcze jedna polska strona z kolorowankami

A najbardziej podobała mi się Maryja i Jan Chrzciciel :)

Całą kolorowankę w pdf znajdziecie tutaj.

A to pomalowane wybrane cztery obrazki:


Dzisiaj poznaliśmy historię króla Dawida.

środa, 16 listopada 2011
wtorek, 13 września 2011

No własnie, nie było mnie tyle czasu, a teraz nie napiszę wiele.
Na szczęście zdjęcia mówią same za siebie :)

1. Moje nowe ja :)

2. We trójeczkę :)

środa, 20 października 2010

Dziś wielki dzień ... Moja pierwsza wizyta u lekarza w IZZ, pierwsza kontrol :)
Na poczatku tego wszystkiego, czyli jak usłyszałam na czym ma polegać cała ta dieta i że powinna się zastanowić co chcę przez to osiągnąć, podjęłam dwa cele:

1. Pierwszy, szybszy, łatwiejszy, ale dający już dużą satysfakcję, i poznawlający wcisnąć się w jeansy z liecum :) Jesli go osiągnę będę czuć się dobrze: BYĆ DWUCYFROWA

2. Drugi, trudniejszy do osiągnięcia, długodystansowy, całkowity, końcowy. Osiągnięcie takiej wagi, aby mieć rozsądne BMI i nie narażać się na "choroby cywilizacyjne". Takiej by nie wstydzić się założyć mini :) Takiej by móc kupić sobie ubranie w pierwszym lepszym sklepie z ciuchami, albo je chociaż przymierzyć, a nie szukać zawsze rozmiarów XXL. To jest taka waga, której nie pamiętam - musiało być bardzo dawno temu, kiedy ją miałam. Kończyłam podstawówkę z 90'tką na karku :( Waga jak w celu nr. dwa była wczesniej. Aktulanie celem jest około 80kg, ale nie jest to ostateczne, bo po badaniu składu ciała będzie wiadomo ile mogę naprawdę osiągnąć - być może więcej, a może mniej.

Jak to wygląda teraz? Spójrzcie na suwaczki: 

LilySlim Weight loss tickers

LilySlim Weight loss tickers

Podsumowując:
Waga: 104kg
Straconych: 20.5 kg
Nowe BMI: 36.8 /było ponad 44/
Do celu nr.1. brakuje: 5kg
Jestem w połowie drogi do celu nr.2

I co o tym myślicie?

piątek, 08 października 2010

Nie pamietam z czego wyniknęła ta rozmowa, niemniej rozmwaialiśmy z kolegą o dzieciach. O tym, że tutajsze dzieci /co jest zrozumiałe/ mówią po niemiecku, i jest to dla nich normalne. Wiem przecież o tym, ale i tak zawsze zaskakuje mnie fakt, że ja mam problem ze zrozumieniem najprostszych słów pani w sklepie, a taki maluch, może 3-4 letni nawija jak mała armatka. Wniosek kolegi był prosty:

Dzieci made in Germany mówią po niemiecku bez problemu i już.

Spowodowało to u mnie uśmieszek, i stwierdzenie, że urodzone i wychowane w Niemczech, obcujące na codzień z językiem - OK. Ale made in ... hmm.

No właśnie. "Made in" to często słodka tajemnica rodziców.

Marysia is made in Germany :) 

środa, 15 września 2010

... anginą leżę.
Już trzeci dzień, bo w niedzielę leżeć się nie dało (jechaliśmy z Porszewic).
Każdy dzień pod nowym znakiem:
- dreszczy i szczękania zebami na przemian z piekielnym gorącem (w zależności od sytuacji podnoszenia się tempki do 40C i jej opadania po lekach do 38C)
- siódmych potów (po antybiotyku)
- drżenia z zimna w mokrym łóżku (po tymże samym)
- i bólów głowy (to nie iwm z jakiego powodu)
- ból gardła wole pominąc wymownym milczeniam ;)

Podsumowując, atrakcje na calego.
Odkrywam jednak, przy tym leżeniu, że moje dziecko:
- z chęcią wstaje do przedszkola i z radością tam idzie
- umnie się troszczyć
- pomaga i podaje mi różne rzeczy (dotychczas zazwyczaj było, podaj mi mamo)
- rozumie, że nie zawsze mogę ją przytulić czy pocałować (teraz nie mgę bo bakterie chcą odkrywać nowe terytoria)
- jest samodzielna
- lubi książki tak jak ja, a jak ja ich nie mogę czytać jej, to ona mi czyta
- ....
i pewnie wiele innych, których akurat nie pamietam. 

czwartek, 09 września 2010

Nie, nie żebym dopisywała kolejne 10 rzeczy które lubię, choć pewnie udałoby mi się je znaleźć (WRESZCIE!!!). Chciałam poprostu dokończyć dzieła i zaprosić kolejne 10 osób (czy aż tyle mi się uda???) do podzielenia się 10 rzeczami które lubią. Tak więc do zabawy zapraszam:

1. Kasię i Tomka z blogu: Kasia i Tomek
2. Koziołki z Koziołkowej le Pianki
3. Mamęignaca z blogu: 
Ignac i Antek z Koziołkowa
4. Seboumi z blogu: Umińscy
5. Wombacicę z w Kwiatostanie 
6. Dzieci_moje_2 z
W krainie czarów
7. Briar-ka z Z życia Mateusza
i ...

i tyle,

chciałabym jeszcze zaprosić Rodzinkęxl z Domku przy Wichrowych Wzgórzach, ale że to Oni właśnie mnie zaprosili, więc "kółko się zamyka". Jeśli ktoś jeszcze tutaj zagląda i ma ochotę podzielić się 10 najulubieńszymi rzeczami pod słońcem, zapraszam serdecznie.

środa, 08 września 2010

Postanowiłam przyznac sie Wam do czegoś - wszem i wobec. Niektórzy z Was już o tym wiedza, inni jeszcze nie, może dla kogoś będzie to zaskoczeniem, a może nie :)

No dobrze, przechodze do sedna:
od 17.06.2010 jestem na diecie (czyli odtłuszczam się :)).
Wszystko podporządkowane jest u nas teraz liczeniu kalorii (na 1200-1400 kcal) i regularnym posiłkom. I są efekty:

- ubrania ze mnie spadają
- spodnie wiszą, jakbym pożyczyła je od starszej siostry :)
- wchodzę w spodnie i bluzki, których już nie miałam nadziei założyć
- buty wreszcie nigdzie nie cisną
- ja mam trochę więcej energii
- no i te 15kg mniej :)

niedziela, 30 maja 2010

Na warszawskim Krakowskim Przedmieściu wyrosło dziś całe Miasto białych namiotów, z ulicami takimi jak: ul. Wolontariatu, ul. Dobrego serca, ul. Filantropii, al. Familijna, Zakątek radości, pl. Nadziei i pl. Miłosierdzia.  Miasto Miłosierdzia. Centrum myśli Jana Pawła II, już drugi raz (poprzednio w 2008 roku) zorganizowało Festiwal dobroczynności. Udało nam się w nim uczestniczyć dzisiejszego popołudnia.


Prawdę powiedziawszy nawet nie wiedzielibyśmy, że tuż nieopodal nas wyrosło całe miasto, gdyby nie informacja (via Facebook) od naszych znajomych z Fundacji "Usłyszeć Afrykę", którzy nas na festiwal zaprosili. I tak, koło 16.00 wyruszyliśmy na podbój ...

W pierwszej kolejności odwiedziliśmy Fundację "Sto Pociech", w której "edukuje się" Marysia. Cel został osiągnięty, ponieważ nie tylko spotkaliśmy tam jedną z "naszych" pseudo-przedszkolnych cioć - Martę, ale też pobawiliśmy się kilka chwil (głównie Marysia) i porozmawialiśmy z "ciocią" Martą (głównie ja i trochę K.). I zachęciliśmy Marysię do dalszego zwiedzania.

Następnym przystankiem była, wspomniana już wcześniej, Fundacja "Usłyszeć Afrykę". Spotkanie o tyle niezwykłe, że z Gosią (prezes FUA) nie widzieliśmy się co najmniej odkąd zaistniała Marysia. :) Niezwykłe rzeczy robią Ci ludzie, a iskra w ich oczach, gdy opowiadają o "swoich" dzieciakach po prostu wzrusza. To pod tym namiotem odegraliśmy cały szereg melodii na afrykańskich bębnach, cymbałkach, czy grzechotkach. Zobaczyliśmy samochodziki z drutu (jeżdżące) i lale. Tutaj też, przymusowo, zakończyliśmy nasze zwiedzanie, bo deszcz który spadł był iście równikowy :)

Nasze zdobycze:

1. Stupociechowa malowanka

2. Tulipan "dostany" na ulicy ;)

3. Piłka z liści i kory bananowca do FUA (fundacji "Usłyszeć Afrykę")


czwartek, 27 maja 2010

Stick Figure Family at FreeFlashToys.com

Make your Stick Figure Family at FreeFlashToys.com

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6