Życie toczy się, z dnia na dzień ... A ja czasami zatrzymuję się nad codziennością, by uszczknąć kawałek i napisać ... by nie zapomnieć.
Zakładki:
1% podatku
Gotowanie na ekranie
Kliknij i pomóż
Książki dla dzieci
Książki, książki, książki
Nasze przedszkola
Po pracy:
Poezja w sieci
Prace ręczne
Sklepiki z różnościami
Spotkania w sieci
Wydawnictwa
Z notatnika ...
Zarażona chustomanią?
Znajomi w pracy
Najbliższe Święta:

Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Korzystając z cudzych zdjęć, zazwyczaj znalezionych w internecie, zawsze zamieszczam informację o tym gdzie je znalazłam.
Lilypie First Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers AlternaTickers - Cool, free Web tickers Daisypath Anniversary tickers Lubię czytać

Adwent 2009

środa, 06 stycznia 2010

"Kochana Marysiu,

To już nasze ostatnie spotkanie. Dzisiaj jest dzień do którego przygotowywaliśmy się od kilku tygodni – to Wigilia. Czekam na ten dzień cały rok, bo mam wtedy najwięcej pracy – rozwożę prezenty dla wszystkich ludzi na świecie.

I Ty coś ode mnie dostaniesz – szukaj prezentów z Twoim imieniem pod choinkami, czy to u siebie, u dziadków, czy u cioć. Pamiętam o Tobie, choć nie będziemy mogli się spotkać osobiście.

Do listu dołączam naklejki – to już ostatnie miejsce na kalendarzu adwentowym, i dzwoneczek.

Twój Św. Mikoła"


Wigilie, to oddzielna sprawa, ale ... szukaliśmy prezentów od Mikołaja pod choinkami. A wiele ich było (i prezentów i choinek :)).

Nie chcielismy, żeby Marysi dostała wszystkie prezenty na raz. Byłoby tego bardzo, bardzo dużo (bo w końcu każdy coś jej kupił, i rodzice, i dziadkowie, i chrześni, i ciocie, i wójkowie). A trudno tak się z konkretnych rzeczy cieszyć, jak nagle dostaje się milon różnych rzeczy. Chcieliśmy, żeby marysia dostawała te prezenty w odcinkach, żeby mogła chociaż przyjrzec się i pobawić każdym z nich, nacieszyć się każdym z osobna.

W ten sposób prezenty dla Marysi znalazły się pod choinkami: u nas w domku, u moich rodziców, u Cioci (nasza główna Wigilia), u rodziców Krzyśka i u cioci Agnieszki (chrzestnej Marysi). W ten sposób preznety zostały rozdzielone, Mary mogła sie nimi spokojnie nacieszyć, a i osoby obdarowujące były zadowolone, bo ich preznty były "dopieszczone". :)

p1. MIkołaj, a w nim: Pani Mikołajowa, a w niej: Mikołajątko czyli Bałwanek

p2. Kamizelka z wielbłądziej wełny :)

p3. Nie dziwić się !!!- gumowa klawiatura (straciliśmy juz jeden klawisz w laptopie przez Marysi "pracowanie")

p4. Domek dla lalek z umeblowaniem, który stoi u dziadków, bo u nas już można sie potknąć o zabawki (+ mebelki składane, puzzle 3D, wielkość pasuje :))

"Ojojoj, ojojoj, Marysiu,
Zapomniałaś wczoraj zabrać ze sobą do dziadków skarpetę … Mój list razem z naklejkami i czekoladką czekał w niej aż do dzisiaj.

Uzupełnij proszę kalendarz adwentowy. Zobacz, tylko jeden dzień dzieli nas od Wigilii. To już jutro – wspólne spotkanie, prezenty, może i ja się zjawię :)

Cieszę się ogromnie z tego, że chętnie pomagasz w przygotowaniach do Wigilii :) Dziś też pieczenie i gotowanie – domena mamy i babci. Ty z dziadziem i tatusiem spędzicie kolejny dzień razem. Miłej zabawy Wam życzę.

Pamiętam o naklejkach na kalendarz adwentowy, a Ty?

W nagrodę za pomoc w ubieraniu choinki u dziadków w Żyrardowie, i grzeczne zachowanie podczas tych spotkań z dziadkami – książeczka.

Twój Św. Mikołaj"


Nie mamy zdjęć z pieczenia u babci (i gotowania). Ale tego dnia ubieralismy równiez naszą choinkę w domu i przynieslismy choineczkę dla Marysi. Nasze wypieki i przepisy możecie obejrzeć na blogu Wernerki od kuchni, gdzie Was serdecznie zapraszamy :)

Książeczka-nagroda to była dołączona do jakiegoś dzieciowego pisma (typu Dziecko) książeczka ze świątecznymi, mikołajowymi bajkami "Bajki z krainy Kinder Chocolate".

"Kochana Marysiu,

już tak blisko Wigilii, że aż czuć jej zapachy … zapach choinki, pieczonych ciast, pierników i pierniczków, zapach mięs na święta i wigilijnych ryb … Wszystko to razem składa się na atmosferę i urok Świąt. Zapraszam Cię do poznawania i odkrywania tego uroku :)

Dzisiejsze popołudnie spędzicie z rodzicami u drugich dziadków (rodziców mamusi). Będziecie ubierać choinkę – to cel Waszych odwiedzin. Pomóż przy tym rodzicom. Może dołączą do Was chłopaki. Wspólne ubieranie choinki niech będzie dla Was radością :)

Wdychaj i chłoń wigilijny zapach - żywej choinki.

Nie zapomnij o naklejkach i kalendarzu adwentowym – ja pamiętam :)

Twój Św. Mikołaj"


Byliśmy rzeczywiście u moich rodziców. A choć mielismy jechać rano, dotarliśmy tam dopiero późnym popołudniem. Ja byłam sprawczynią tego opóźnienia, a w konsekwencji całe świeta spędziłam na środkach przeciwbólowych i antybiotyku (to tak dla urozmaicenia świątecznego czasu i zapamietania tych Świąt jako wyjątkowych :)). Ale mimo trudności, dotarliśmy i ubraliśmy choinkę. Niestety, nie mam zdjęć z ubierania, a i samą choinkę uwieczniliśmy tylko w jakimś małym kawałku, Wigilię wygladała tak:

W związku z zamieszaniem wyjazdowym (i dentystyczno-chirurgicznym też) zapomnieliśmy naszej skarpety i list został przeczytany dopiero nazajutrz. Bywa :)

"Kochana Marysiu,

Byłaś dzisiaj ostatni przed Świętami raz w przedszkolu. To oznacza, że Święta już tuż tuż … Mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś.

Dzisiejsze popołudnie i wieczór również spędzicie u dziadków. Mama i babcia zaszyją się w kuchni, skąd dochodzić będą tylko świąteczne zapachy :) Urządź sobie zabawy pod choinką, przy zapalonych lampkach i śpiewie kolęd …

Dołączam do mojego listu dwa labirynty. Pomóż reniferowi Rudolfowi dojść do domu, pomóż również aniołkowi znaleźć trąbkę, by mógł grać kolędy :) Nie zapomnij uzupełnić kalendarza adwentowego – naklejeczki czekają w skarpecie.

Już niedługo się spotkamy ponownie.

Twój Św. Mikołaj"


Tym razem wieczór spędziliśmy przy świątecznej muzyce. TYTUS "Christmas Time" nieodłącznie towarzyszy naszym świątecznym przygotowaniom i samemu Świętowaniu od zawsze (tzn. odkąd dołączyłam do rodziny K., czyli jakichś 9 lat). Polecam te piękne melodie:

Marysia spędziła wieczór na szaleństwach przy choince (koniecznie ZAPALONEJ:)).

A labirynty (ze strony jakoloruje.pl, poleconej nam przez briar-ka) rozwiązywała z wielką przyjemnością (zaczyna sobie z nimi radzić z czego jesteśmy bardzo dumni :)).


"Kochana Marysiu,

Dzisiaj wielkie, przedświąteczne pieczenie. Mama i babcia będą piekły ciasta i mięsa na Wigilię i Święta.

Bądź więc grzeczna i nie przeszkadzaj im. Możesz również pomóc, jeśli będziesz miała na to ochotę. T o Twoje zadanie.

Do listu dołączam książeczkę – wyklejankę, żebyś mogła się pobawić w trudnej chwili. :)

Pamiętaj o naklejeniu kolejnego numerka na swoim kalendarzu adwentowym. W skarpecie jak zwykle czekają naklejki.

Twój Św. Mikołaj"


A Marysia spędzała ten dzień w szczgólny sposób: 1. szalejąc i 2. czytajkąc z dziadkiem książki, np tę:

"Dwie głowy ptaka" Władysława Terleckiego (Biblioteka Polityki)

Acha, zapomniałabym o wyklejance. Jedna z naszych ulubionych (obok tych z Aksjomatu) serii z naklejkami, tym razem o Świetym Mikołaju - POLECAM!!!


wtorek, 05 stycznia 2010

"Kochana Marysiu,

Jak pięknie ubraliście choinkę u babci. Podobało mi się jak zakładałaś czubek na choinkę, razem z Tatą :)

W nagrodę za dobrze wykonaną pracę i ładnie ubraną choinkę dostajesz bajeczkę o Rudolfie - Reniferku z Czerwonym Noskiem.

Zadanie na dzisiaj jest związane z tą nagrodą. Obejrzyjcie z Tatusiem bajeczkę i opowiedzcie sobie, co przydarzyło się Rudolfowi. Wybrałem cztery z Twoich świątecznych książeczek („Trzej królowie”, „Wyprawa po choinkę”, „Gwiazda nad stajenką” i „Grudniowa noc” ) - przeczytajcie je sobie dzisiaj.

Pamiętaj o naklejeniu kolejnego numerka na swoim kalendarzu adwentowym. W skarpecie jak zwykle czekają naklejki :)

Mam tez wielką prośbę. Przyjedzie do Ciebie dzisiaj ciocia Agnieszka. Nie wystawiła swojej skarpety na Mikołajki, buty tez po szafkach pochowała i nie miałem gdzie jej schować prezentu. Wkładam go do Twojej skarpety i proszę, przekaż go jej z najlepszymi życzeniami.

Już Ci za tę pomoc dziękuję, mój mały, dzielny elfie

Twój Św. Mikołaj"


To było ciekawe doswiadczenie, z prezentem dla cioci. Okazało się bowiem, że Marysia odkryła list dopiero jak już Agnieszka u nas była. Trudno było jej (Marysi) zrozumiec, że coś co jest zapakowane i jest w JEJ skarpecie, może być dla kogoś innego. Z tego wszystkiego się zawstydziła i nie chciała dać prezentu cioci. No, ale w końcu uległa :) I Agnieszka dostała aniołka, który potem zasiadł na jej choince. Pozdrawiamy ciocie Agę :)

Bajeczka o Rudolfie okazała się trochę za trudna i Marysia sie bała. Jest to bajka kukiełkowa, coś w podobie do Misia Uszatka i być może dlatego była trudniejsza w odbiorze niż zwyczajna kreskówka, amoże poprostu Mary jest jeszcze za mala. Skończyło sie na oglądaniu Braci Koala (aktualny nr. 1) i czytaniu książeczek.


"Kochana Marysiu,

Widzę, że wczoraj nie udało się Wam zrobić szyszek na choinkę. Szkoda. :| Rozumiem, że nie było czasu – bo robiłyście pierniczki, a potem je ozdabiałyście. Piękny prezent będzie dla chłopaków. :)

Dzisiaj jedziesz do babci i będziecie ubierać choinkę. Podczas jej ubierania będzie dobry czas na dokończenie szyszek, zrobienie bałwanka czy choineczki … a może nawet mandarynek ozdabianych goździkami. To Twoje zadanie.

Pamiętaj o naklejeniu kolejnego numerka na swoim kalendarzu adwentowym. Dzisiaj dostajesz naklejki z aniołkami.

Miłego ubierania choinki i kolędowania Ci życzę.

Twój Św. Mikołaj"


No właśnie, jak już pisałam (tutaj) szyszek nie udało nam sie razem z Marysią zrobić, ale w końcu wyszło i tak dobrze. Szyszki są i czekają na swoją kolej.

A cośmy robili 18.12?

Ubieraliśmy babciną choinkę ...


"Kochana Marysiu,

Wreszcie śnieży na całego. Moje sanie już gotowe, a Twoje? Może uda się Wam wybrać (z tatą lub dziadkiem) na krótką przejażdżkę sankami.

Dzisiaj zadanie choinkowe – zróbcie z mamą szyszki na choinkę. A jak? Po prostu pomalujcie na srebrno szyszki, które zebrałaś tej jesieni. Miłej zabawy :)

Pamiętaj o naklejeniu kolejnego numerka na swoim kalendarzu adwentowym. Dzisiaj dostaniesz naklejki z moją podobizną.

Pozdrawiam

Twój Św. Mikołaj"


Tego dnia wybraliśmy się, pierwszy raz tej zimy, na sanki. Było wspaniale, śnieznie, biało i radośnie. I choć mocno zmarzliśmy, wrócilismy szczęśliwi, a Marysia  szczególnie  :)

Inna sprawa, że nie udało nam się zrobic tych szyszeczek. Pomalowałam je później, wieczorami, tak by nie było blisko Marysi. Farba w sprayu (srebrna) strasznie śmierdziała (jak lakier do podłogi albo jakiś aceton) i lepiej było, zeby dziecko nie miało z nią kontaktu. WIęc w sumie dobrze wyszło. Szyszki wyszły wspaniałe, ale niestety nie zawisły na tegorocznej choince. Dlaczego? Bo choinka okazała sie dla nich za mała. Szyszeczki choć ładniutkie sa sporej wielkości po trzebują dużo miejsca żeby zawisnąć i się ładnie prezentowac. Dlatego ... czekają na przyszłoroczną choinke, której zaczniemy szukać duuuuuużo wczesniej :)

poniedziałek, 04 stycznia 2010

"Kochana Marysiu,

Dzisiaj szczególny dzień w Twoim przedszkolu. Rodzinne Warsztaty Świąteczne. U mamy na kolanach, przy wspólnym stole, robiliście pachnące świąteczne ozdoby. Z ciocią Kasią ćwiczyliście pastorałki. A na koniec ubieraliście Pachnącą Lasem Choinkę. Wspaniała zabawa z kolegami z przedszkola i z rodzicami. Wiem, że dobrze się tam bawiłaś.

Zadanie na dzisiaj jest proste, opowiedz tacie i babci o tych zajęciach, co tam robiliście, co śpiewaliście (może cos zaśpiewasz???).

Pamiętaj o naklejeniu kolejnego numerka na swoim kalendarzu adwentowym. Dzisiaj dostaniesz naklejki z aniołkami.

Pozdrawiam

Twój Św. Mikołaj"


Jak było na Rodzinnych Warsztatach? Rodzinnie, miło, sympatycznie, świątecznie. Miałam okazję poznać Marysi kolegów i koleżanki z przedszkola, znanych dotychczas jedynie z opowiadań i odgadywania na zdjęciach, bo to tata ją zaprowadza a babcia odbiera z przedszkola. Miałam okazję porozmawiać z mamami i babciami. Mieliśmy okazję zakosztowac pieczonych przez dzieciaczki pierniczków. Pośpiewalismy razem i poczuliśmy już klimat zbliżających się wielkimi krokami Świąt. Dziękujemy ciocim za ten czas :)

I nasze wspólne przedszkolne dzieła:

1. Pomarańcza z goździkami

2. Choinka z kolorowymi bąbkami :)

3. Mała szopka

A na dodatek Marysa dostała swój mikołajkowy prezent (bo jak były w przedszkolu Mikołajki, to Mary była chora i została w domu) - kolorowa kredka świecowa :).


"Kochana Marysiu,

Dzisiaj wstałaś bardzo rano i poszliście na pobieranie krwi, całą rodziną. Wiem, że to bolało, ale teraz już nie boli i to najważniejsze. Byłaś bardzo dzielna i wytrwała. Gratuluję Ci. Za swoją odwagę dostajesz w nagrodę książeczkę naklejankę o Kubusiu Puchatku.

Zadanie na dzisiaj to pooglądać z rodzicami obrazki i kartki świąteczne. Poopowiadajcie sobie co na nich widać, jakie były zwierzątka w stajence, czy pojawili się pasterze i na czym mogli grać aniołowie …

Być może, jeśli dacie radę, pojedziecie kupić sobie choinkę. Pomóż rodzicom ją wybrać.

Pamiętaj o naklejeniu kolejnego numerka na swoim kalendarzu adwentowym. Dzisiaj dostaniesz okrągłe naklejki.

Pozdrawiam

Twój Św. Mikołaj"


No tak, pobieranie krwi nie jest wcale fajowe, nie jest miłe a co najgorsdze kojarzy się Marysi z bólem. Szczególnie po tym, jak ostatnim razem pani pielęgniarka musiała sie wkłuwać dwa razy, bo nie mogła znaleźć żyły. :( No i teraz, niestety, pobieranie krwi oznacza: płacz, jakby Marysię ze skóry obdzierali, zabieranie ręki i ogólnie robieniem tego na siłę. A wyniki - u Mary wszystko ok. U nas - nie koniecznie, ale to już inna bajka.

"Zadanie na dzisiaj to pooglądać z rodzicami obrazki i kartki świąteczne." Obrazki były te same co dzień wcześniej (TUTAJ), a kartki swiąteczne pozbierałam z zeszłych lat, i nowe i takie dostane (frajdą było czytanie jeszcze raz życzeń, kiedyś otrzymanych).

Akcja choinka zakończona niepowodzeniem :(

 
1 , 2